Radny wnioskuje i podnosi rękę. Czasem w sprawach dobrych, często natomiast z racji własnego interesu lub zwyczajnie na złość. Czy było tak też przy okazji patronatu?

Tematu może i by nie było, gdyby nie grupa radnych „Gołdap Dobro Wspólne”, jaka reprezentuje ten komitet wyborczy w Radzie Miejskiej w Gołdapi. W nośnych sloganach podnoszonych przez tych trzech włodarzy słyszeliśmy już, że ponad milion złotych gmina Gołdap wydaje na promocję osoby pana burmistrza. – Jeśli czytam, że pan burmistrz ma 90 tysięcy na patronaty honorowe to chcę wiedzieć na co będzie przeznaczone te 90 tysięcy. – Zbigniew Mieruński ( link do posiedzenia) Ten mit o ponad milionie na promocję burmistrza został już obalony, pisałem o nim także na blogu przy okazji innego wpisu. Wyimaginowana kwota oraz rzucane hasła bez pokrycia spowodowały, że powstał ten wpis.

W powiecie gołdapskim funkcjonuje tzw. patronat / patronat honorowy nad daną inicjatywą, czy to Starosty Gołdapskiego czy Burmistrza Gołdapi. To narzędzie służące nie tylko promocji danego wydarzenia. To nie tylko nośny tytuł patronatu na plakacie danej imprezy. W większości przypadków idą za tym pieniądze.

Czy jest coś złego we wsparciu finansowym danego przedsięwzięcia w ramach narzędzia, jakim dysponuje władza wykonawcza gminy, jak i powiatu? Czy wydarzenia, jakie opublikuję poniżej nie zasługują na wsparcie ze strony samorządu lokalnego? Czy z góry wiadomo, jakie wydarzenia będą wsparte z patronatu w nowym roku? I wreszcie – czy taka uszczypliwość radnych dopytujących o ta kwestię w czasie przyszłym (tj. Mieruński, Otto i Anuszkiewicz) jest uzasadniona?

Przed napisaniem niniejszego artykułu poprosiłem władze miejskie oraz powiatowe o udzielenie informacji w tym zakresie. Ile i na co poszło z patronatów gminy i powiatu gołdapskiego. Odpowiedź w dalszej cześci.

W międzyczasie porozmawiałem z prawie dziesięcioma organizatorami wydarzeń czy zamierzają w nowym roku ponownie organizować swój ‚event’, czy będą oczekiwali wsparcia ze strony władz i jeśli go nie otrzymają to czy mimo wszystko swoje wydarzenie (często głęboko zakorzenione w lokalne działania) będą realizować. W zasadzie w większości przypadków odpowiedzi powtarzały się – wydarzenie spróbują zorganizować ze wsparciem władz lokalnych, zaś jeśli to się nie uda, próbować będą innych źródeł wsparcia finansowego. Jeśli nie zbiorą odpowiedniej kwoty dana impreza nie odbędzie się. W pięciu przypadkach usłyszałem, że jeśli radni skutecznie zablokują budżet na patronat i dana grupa społeczna nie uzyska wsparcia, będzie wnioskowała do blokujących o pomoc, a w konsekwencji organizowanie tej imprezy przez tych radnych. Kilka grup stwierdziło, że jeszcze nie wie, czy będzie wnioskować o wsparcie ze środków publicznych – odpowiedź dla p. Mieruńskiego. Nie wiadomo czy dana impreza odbędzie się, więc w konsekwencji nie wiadomo, czy 90 tys. zł sprzed roku zostanie rozdysponowana na patronat wydarzeń, jakie miały miejsce w przyszłości. Ponadto radna Otto stwierdziła, że wydarzenia będą organizowane czy Tomasz Luto jest, czy też go nie ma. Pytanie – tylko czy aby na pewno wszystkie?

Jakie przedsięwzięcia są dofinansowane patronatami?

Poprosiłem burmistrza Gołdapi o przekazanie informacji odnośnie patronatu za rok 2017. Jednocześnie wystąpiłem z wnioskiem do starostwa o udostępnienie danych na temat patronatu. Zdjęcia można powiększyć klikając.

Patronat burmistrza Gołdapi 2017

Patronat Starosty Gołdapskiego

Jak widać, zarówno z patronatu burmistrza Gołdapi, jak i starosty korzysta wiele podmiotów, instytucji i organizacji. Pytanie, z jakim pozostawiam Państwa na koniec brzmi: czy powyższe wydarzenia nie zasługują na pomoc finansową ze strony gołdapskich samorządów?

P.S. Czy radni, którzy wielokrotnie przez wszystkie przypadki powtarzali, że chcą wiedzieć na co idą pieniądze z patronatu burmistrza równie ochoczo zainteresowali się patronatem starosty? No i skoro chcą być swoistymi dyrygentami burmistrza – co mu wolno, a co nie – czy już wskazali: którą drogę należy jako pierwszą odśnieżyć lub jak w końcu od dłużników ściągnąć większe podatki i kogo gdzie zatrudnić?